Pasieko, ty spamerski śmieciu

Nie od dziś wiadomo, że trzeba mieć nieźle zryty beret, żeby spamować innych. Ale teraz po raz pierwszy mamy dowody na albo geniusz zła albo chorobę psychiczną spamera. Albo jedno i drugie. Na raz.

Przemysław Pasieko. Sławna osoba, oszust, zawodowy kłamca. Jak to spamerzy mają.
Urodzony w 1989 roku w Chrzanowie. Prowadził w latach 2012-2016 tam trzy firmy zajmującą się hostingiem komputerowym, NEXT-LEVEL, NEXTLEVEL24, NEXTLEVEL. Firma nie szła, więc dorabiał sobie spamowaniem i oszukiwaniem ludzi. Pół biedy jak oszukiwał innego spamera i oszusta (choć to wciąż nie tłumaczy…) Dawida Kokota. Obydwaj delikwenci najpierw ze sobą współpracowali, później się pokłócili, czego ślady widać w internecie do dziś (Tutaj znajdują się bluzgi Kokota, gdzie fałszywie przedstawia się jako prawnik). Niezależnie od tego, czy kłótnia była prawdziwa czy fikcyjna, panowie byli niewątpliwie warci siebie.
Sam Pasieko oskarża z kolei innych – tutaj.
Jeszcze wcześniej prowadził w Chrzanowie sklep komputerowy KOMPUTREX.
Komputery, hosting, spamy, awantury… czemu o tym piszę? Bo w 2013 wybuchła awantura z mailingiem (mailing, taki spam…) rozsyłanym do instytucji z informacjami o bombach.  Kto był w to zamieszany? No niespodzianka… Kokot i Pasieko.
Przy czym nasz bohater w czasie tej zadymy z mailingami nagle stał się… kucharzem. Nie żartuję. Zobaczcie tutaj i tutaj.
Jako, że Państwo Polskie Istnieje Tylko Teoretycznie, prokuratorzy, jak widzicie, uwierzyli, że Pasieko jest kucharzem i, że o mailingach nie ma zielonego pojęcia. Żadnego. Nawet nie umie włączyć komputera.  Więc uznali, że nie mają dowodów i śmiecia wypuścili.
Czym zię zajął kucharz? No właśnie hostingami z których wysyłał mailingi. Słabo szło, więc wyemigrował do UK, gdzie, jak przystało na kucharza, oferuje wykonanie stron www,  oraz usługi IT.
Ciekawy ten kucharz, nie?
Na czym polegają te usługi? Na spamowaniu mailingami. Ostatnio założył sklep sprzedający lewe kody Microsoft Office. I spamuje gdzie się da, używając danych i domen byłych klientów swojego hostingu. Ciekawe, czy np. pan Łukasz Czarnecki z Trzebinii ma świadomość, że śmieć Pasieko używa do spamów domeny zlikwidowanej firmy pana Czarneckiego, GLASSINI, podszywając się pod niego.
Domenę handlującą lewymi kodami Office zarejestrował na innego bogu ducha winnego klienta hostingu, Krzysztofa Radeckiego, kiedyś właściciela firmy, obecnie wykreślonej z rejestru działalności gospodarczej.
Oczywiście nie wiadomo, czy Pasieko naprawdę przeniósł się do Wielkiej Brytanii, siedzibę firmy zarejestrował w typowej „skrzynce pocztowej” (w Wielkiej Brytanii legalne i popularne jest zarejestrowanie firmy u prawnika czy w miejscu gdzie naprawdę są skrytki pocztowe. Jedynym wymogiem bowiem jest przekazywanie korespondencji. Firmy będące właścicielami naszych rodaków często są rejestrowane pod adresami biur księgowych) i udaje wielki światowy biznes.
Wciąż nie wychodząc z gównianego spamerskiego biznesu, mały śmieć, który nic poza spamowaniem, kłamstwami i oszusztwami nie potrafi.