Wyrwijcie chwasta – cz.2

Widzę, że poprzedni artykuł „Wyrwijcie chwasta” cieszy się sporą popularnością, co mnie niezmiernie cieszy. Po drodze wpadło mi kilka informacji, w tym od agencji social media prowadzącej facebookową stronę Idea Banku. A może to jakaś przysłowiowa pani Kazia z samego banku to prowadzi? Ewentualnie nastoletni siostrzeniec wiceprezesa? Nie ma na to żadnych dowodów, poza rażącą nieudolnością i nieznajomością przepisów.
Ale po kolei…

Zacznijmy od wyboru dwóch (z wielu) przypadków obrazujących chorobę.  Oto teksty jakim osoba prowadząca walla Idea Banku zareagowała na wpis wkurzonego (co całkiem zrozumiałe) nie-klienta na zasypywanie go spamem telefonicznym i e-mailowym (nota bene – użytkownik wkleił linka do poprzedniego tekstu, dziękuję!)

chwast1

chwast2

Na pierwszy rzut oka, dla kompletnego laika, brzmi całkiem miło. Niestety, tylko na pierwszy rut oka i tylko dla laika. Wystarczy być tylko zorientowanym w swoich prawach laikiem (nawet nie wspominam o fachowcach), żeby zauważyć, że mamy do czynienia z jedną z dwóch możliwych opcji:
a. osoba prowadząca walla Idea Banku jest kompletnym ignorantem
b. osoba prowadząca jest osobą inteligentną, która wie co robi, tylko bezczelnie i chamsko kłamie.
Osobiście wybieram możliwość B, ponieważ, jak to wielokrotnie przypominałem, jest jedna podstawowa zasada w walce ze spamem: „spamer ZAWSZE KŁAMIE
Uwierzcie, to się zawsze do tego sprowadza wcześniej czy później.

A o czym kłamie osoba pisząca dla Idea Banku? Kłamie o tym, że klient powinien wypełnić formularz, żeby nie dostawać spamu. Jest to nie tylko ordynarne chamstwo, jest to również rażące łamanie prawa, zarówno krajowego jak i dyrektyw Unii Europejskiej, które to dyrektywy nakazują krajom członkowskim dostosować prawodawstwo.

Pokrótce dla laików: istnieją dwa modele wysyłania informacji marketingowych, zwane opt-out i opt-in.
Pierwsza polega na wysyłaniu wiadomości do każdego, za wyjątkiem tych, co oświadczą, że tego nie chcą.
Druga polega na wysyłaniu wyłącznie do tych, którzy wyraźnie powiedzą, że chcą.
(tak, wiem, najwredniejsi spamerzy stosują jeszcze trzecią, wysyłając do jednych i drugich..)

Jak widać, Idea Bank chciałby stosować metodę opt-out. Jak każdy niedouczony i zarozumiały marketoid.  Problem polega na tym, że Unia Europejska (jak i wiele innych krajów) wyraźnie zapisały w prawie, że jedyną dopuszczalną metodą jest opt-in.

Klient (lub potentcjalny klient) musi wyraźnie powiedzieć: „tak, proszę przysyłać mi reklamowe e-maile”.  Musi również wyraźnie wyrazić zgodę na połączenia telefoniczne realizowane przez automat.  Musi wyrazić zgodę. A nie brak zgody. Tym czasem Idea Bank wyraźnie uważa, że prawo prawem, racja musi być po ich stronie.

Literatura do poczytania: dyrektywa UE 2002/58/EC (wskazująca minimalne wymagania dla praw krajów członkowskich)
oraz dyrektywa 2003/58/EC (poprawiająca dyrektywę Rady Europy 68/151/EEC). Teksty są łatwe do znalezienia na stronach parlamentu europejskiego, są również wersje w polskim języku.

Do tego istnieje stosowny artykuł Wikipedii podsumowujący zapisy dyrektyw, niestety, tylko w językach angielskim, niemieckim i francuskim.

Wyrywajcie więc chwasta, piszcie skargi do UKE (nielegalny automatyczny marketing łamiący Prawo Telekomunikacyjne), GIODO (nielegalne bazy danych osobowych) oraz UOKiK (łamanie prawa polskiego i europejskiego w kontaktach z konsumentami). Napiszcie te pisma. To kilka minut. Sam wpis na facebooku jest fajny, ale nie ma mocy prawnej.

Na koniec chyba muszę powtórzyć rzecz, która niezmiennie mnie zastanawia: jakim skończonym idiotą trzeba być, żeby dojść do wniosku, że dogłębne wkurzanie klientów jest dobrą drogą do zdobycia ich przychylności?
A ktoś z państwa chciałby mieć konto w banku prowadzonym przez łamiących prawo idiotów?